- Jak się cieszę, że jesteś już w domu. - powiedział tata ściskając mnie do jego klatki piersiowej. Wróciłam po 2 tyg. ze szpitala. Nie jestem jednak zadowolona, że wróciłam tu. Do domu. Żadne dziecko by tak nie powiedziało. Poszłam do swojego pokoju na górę. Ułożyłam ciuchy do szafki i walnęłam się na łóżko. Ciągle nie mogłam przestać myśleć o Justinie. 2 tyg temu go nie znałam a teraz ciągle piszemy i wogóle. Jest przemiły. Przychodził codziennie do szpitala i spędzał ze mną czas jak tata nie mógł przyjść. - Massage.- odezwał się mój telefon. Odblokowałam i spojrzałam na ekran: "Jak tam misia? Cassie" - Nie przyszła do